Ma zaledwie 17 lat, pochodzi z Osieka i już zdążył namieszać w świecie fryzjerstwa bardziej niż niejeden zawodowiec z wieloletnim doświadczeniem.
Tomasz Szczechowicz, stypendysta Fundacji Santander, to nie tylko pasjonat, ale prawdziwy młody mistrz nożyczek, lokówki i wyobraźni.
Obecnie kształci się w Zespole Szkół nr 2 w Rypinie, gdzie z ogromnym zaangażowaniem zgłębia tajniki fryzjerstwa. Ale tak naprawdę wszystko zaczęło się dużo wcześniej – jeszcze w dzieciństwie. Początkowa fascynacja szybko przekształciła się w pasję, a pasja w realne, imponujące sukcesy.
Sukcesy, które mówią same za siebie
Tomek nie tylko bierze udział w konkursach – on je wygrywa lub zostawia po sobie niezatarte wrażenie. Na prestiżowych Mistrzostwach Polski „Master of Beauty 2025” zdobył II Vice Mistrzostwo Polski oraz IV miejsce w konkurencji ślubnej. Pracował pod presją czasu, perfekcyjnie wykonując fale Hollywood i ślubną stylizację, którą oceniało jury złożone z topowych fryzjerów w kraju. To był pokaz nie tylko talentu, ale i stalowych nerwów.
Równie spektakularnie poszło mu w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Wiedzy i Umiejętności Fryzjerskich, gdzie jako finalista zajął 4. miejsce w Polsce. Rok wcześniej był drugi. W tym elitarnym konkursie Tomek musiał wykazać się nie tylko praktyką, ale też potężną dawką wiedzy – od trychologii po analizę stylizacji i tworzenie szkiców. Na tym jednak nie koniec… Kolejne jego sukcesy to:
- II miejsce w konkursie „Fryzjerska Odyseja” za historyczną fryzurę inspirowaną latami PRL i stylem Sophii Loren.
- II miejsce w XIV Ogólnopolskim Konkursie Fryzjerskim o Statuetkę Bydgoskiej Łuczniczki pt. ,,Blask Ikony Stylu’’.
- III miejsce w konkursie „Young & Creative”, którego finał odbył się podczas targów Beauty Forum w Warszawie.
- Wyróżnienie w konkursie „O Bursztynowy Grzebień” za artystyczną stylizację z kapeluszem z włosów.
- Kolejne wyróżnienie w Brodnicy, w konkursie „Żywioły Fryzur XXI wieku”, gdzie jego fryzura zachwyciła jury artystycznym wyrazem.
Nie tylko konkursy – także serce
Tomek to nie tylko uzdolniony stylista, ale też człowiek z ogromnym sercem. Regularnie udziela się jako wolontariusz fryzjerski – odwiedza domy dziecka i domy opieki, gdzie bezpłatnie strzyże i stylizuje tych, którzy na co dzień nie mają dostępu do takich usług. Organizuje również zajęcia artystyczne dla dzieci, wspiera WOŚP i angażuje się w promocję kierunku fryzjerskiego wśród młodzieży.
Kadra Narodowa i przygotowania do Mistrzostw Świata
Tomasz został właśnie najmłodszym członkiem Kadry Narodowej Fryzjerów w ramach Confederation Mondiale de la Coiffure (CMC). Trenuje pod okiem legendy – Joanny Zaremby-Wanczury, pierwszej Polki ze złotym medalem Mistrzostw Świata. Tomek intensywnie przygotowuje się do otwartych mistrzostw CMC (są to mistrzostwa międzynarodowe), które odbędą się już we wrześniu tego roku. To szansa nie tylko na kolejny medal, ale też na to, by pokazać światu, jak wygląda młode, kreatywne i ambitne polskie fryzjerstwo. Trzymamy już teraz mocno kciuki!
Życie na wysokich obrotach
Kalendarz Tomka to istna mapa konkursowa – tylko w kwietniu uczestniczył w trzech różnych wydarzeniach, a na jedno z nich nie dotarł tylko dlatego, że pokrywało się z innym. Stylizacje często tworzy dopiero na miejscu – i to z takim efektem, że zdobywa podium. Czasem śmieje się, że ma mniej czasu na przygotowania niż inni, ale może właśnie to sprawia, że działa pod presją jak zawodowiec. Bo dla niego fryzjerstwo to nie tylko zawód – to sposób wyrażania siebie.
Jak sam mówi – „Minione miesiące był dla mnie czasem intensywnego rozwoju, ogromnych wyzwań, ale też licznych sukcesów, które potwierdziły, że fryzjerstwo to nie tylko mój zawód – to moja pasja i sposób wyrażania siebie. Każde wyróżnienie, każde kolejne podium i każdy uśmiech osoby, której pomogłem utwierdzają mnie w przekonaniu, że jestem na właściwej drodze”.
Co dalej?
Na pewno kolejne konkursy, nowe stylizacje, być może Mistrzostwo Świata. Ale przede wszystkim – dalszy rozwój i dzielenie się pasją. Bo Tomek wie, że prawdziwy mistrz to nie tylko ten, kto wygrywa. To ten, który inspiruje innych i potrafi pokazać, że nawet z małej miejscowości można dotrzeć bardzo, bardzo daleko.
I nie mamy wątpliwości – Tomasz Szczechowicz dopiero się rozpędza.










